Gazetka szkolna

Search

images/slideshow/szkola1ma.jpg
 

Ewelina Jaszczuk: Gdyby jeszcze raz dane było Pani stanąć przed wyborem zawodu, wybrałaby Pani pracę w szkole?

Jadwiga Chról: Swój zawód wykonuję z wielką pasją. Wybrałam go świadomie. Od dzieciństwa marzyłam, żeby być nauczycielem. Marzenie spełniło się. Nie zmieniłabym go na żaden inny. Chociaż...

E. J.: Od ilu lat jest Pani pracownikiem tej szkoły?

J. Ch.: Od trzydziestu lat pracuję w Szkole Podstawowej w Wisznicach. Wcześniej byłam pedagogiem w innych placówkach.

E. J.: Od jak dawna czuwa Pani nad organizacją pracy w naszej szkole?

J. Ch.: W tej szkole pracuję od trzydziestu lat. Siedemnaście lat równocześnie byłam nauczycielem doradcą w dawnym województwie bialskopodlaskim. Od ośmiu lat pełnię funkcję wicedyrektora i zajmuję się organizacją pracy nauczycieli i uczniów w tej szkole.

E. J.: Jakie Pani pełni obowiązki?

J. Ch.: Moje główne obowiązki to zadania dydaktyczne, wychowawcze i opiekuńcze tej szkoły.

E. J.: Czy może Pani użyć stwierdzenia - "nie żałuję" - biorąc pod uwagę dotychczasową pracę?

J. Ch.: To pytanie budzi we mnie refleksje… Nie żałuję, że zostałam nauczycielem; nie żałuję, że prowadziłam różne formy działalności pozalekcyjnej i pozaszkolnej; nie żałuję, że realizowaliśmy międzynarodowy program „Comenius” i nie żałuję wielu swoich decyzji, które często podejmuję…

E. J.: Czy lubi Pani swoją pracę i czy gdyby była taka możliwość, to chciałaby Pani robić coś innego?

J. Ch.: Spełniłam się w tym zawodzie. Całe moje życie kręci się wokół szkoły, dzieci i problemów edukacyjnych.

E. J.: Co w systemie edukacji najbardziej "dokucza" wieloletniemu wicedyrektorowi?

J. Ch.: „Dokucza” brak stabilizacji w oświacie, ciągłe zmiany. Często brak funduszy np. na organizację różnych form działalności pozalekcyjnych (koła zainteresowań dla zdolnych uczniów).

E. J.: Co zmieniłaby Pani w naszej szkole?

J. Ch.: Gdybym mogła zmieniać to: zakupiłabym meble i nowoczesny sprzęt do klasopracowni; chciałaby, aby była sala gimnastyczna tylko do naszej dyspozycji; dobra akustycznie sala do działalności teatralnej; żeby można było bardzo często organizować wycieczki dla młodzieży np. do Paryża; żeby był psycholog w szkole. I wiele innych rzeczy, ale to na razie tylko marzenie.

E. J.: Jakie Pani zdaniem, są różnice między Pani pokoleniem, a współczesną młodzieżą?

J. Ch.: Myślę, że są podobieństwa i różnice. Chcecie wiedzieć jakie są różnice, otóż wydaje mi się, że współczesna młodzież ma duży dostęp do masowych środków przekazu: telewizja, komputery, Internet. Ja pamiętam czytanie książek i telewizor tylko w niektórych rodzinach. My chodziliśmy do szkoły podstawowej osiem lat, a wy sześć. Ale tak samo mieliśmy przyjaciół, marzenia i swoje problemy.

E. J.: Co lubi Pani robić po kilkunastu godzinach spędzonych w pracy? Jak Pani odpoczywa?

J. Ch.: Otóż mam wiele zamiłowań: grzyby, kwiaty, jazda rowerem. Uwielbiam dłuższe wycieczki rowerowe. W wakacje potrafię przejechać około 3000km. Jadąc podziwiam przyrodę, robię zdjęcia. Ostatnio widziałam dziewiętnaście żmij na drodze. Oczywiście rozjechanych! Grzyby, ach to cudownie, wypatrywać pod drzewami jak rosną i zbierać do koszyka. Znam odpowiednie miejsca, gdzie potrafię znaleźć 400 prawdziwków! Wszystko uwieczniam na fotografiach. Dawniej łączyłam etat w szkole z pracą w GOK. Wystawiałam przez trzynaście lat jasełka i inne autorskie spektakle teatralne. Byłam też redaktorem „Echa Wisznic”. Obecnie, również dla relaksu, często czytam wiersze ks. J. Twardowskiego.

E. J.: Jaka jest Pani dewiza życiowa?

J. Ch.: Żyć pięknie…, dobrze… i z wiarą.

E. J.: Czego życzyłaby sobie pani jako pedagog?

J. Ch.: Życzyłabym wszystkim czytelnikom aby kochali swoją szkołę, czuli się w niej bezpiecznie i dobrze. Żebyście czytali, pięknie i z uczuciem recytowali wiersze.

E. J.: Dziękujemy serdecznie za udzielenie wywiadu.

Ewelina Jaszczuk - 2008r.

Galeria zdjęć

image
 

Zdjęcia z życia szkoły

Dziennik eletroniczny